piątek, 5 lipca 2013

Lawrence Cullen

Urodzony na początku XVII wieku w Londynie, były pastor. Wdowiec po żonie Beatrycze i ojciec Carlisle'a. Przemieniony w wieku czterdziestu siedem lat, przez Angela – byłego członka straży przybocznej Volturi.
Jak każdego wampira cechuje go blada, przypominająca marmur skóra, która skrzy się w słońcu oraz krwiste tęczówki, zdradzające dietę ludzką krwią. Ma jasne, niemal srebrzyste włosy i dobrze zbudowaną sylwetkę, chociaż nie wyróżnia się nadmierną muskulaturą.
Lawrence to ciekawa postać. Jeszcze jako człowiek wyróżniał się wsród innych mieszkańców Londynu swoim podejściem do istot nadprzyrodzonych. Zawsze był na ich punkcie przeczulony, po tym zaś, jak jego żona Beatrycze – jedyna miłość, której straty nigdy nie przebolał – zmarła młodo przy porodzie, tym więcej czasu i energii poświęcał na tropieniu wampirów, wilkołaków i czarownic, chociaż nigdy nie udało mu się właściwie osadzić sytuacji i któregokolwiek z nieśmiertelnych złapać.
Jako ojciec był zawsze surowy i wymagający. Oczekiwał od syna, że po jego śmierci ten przejmie po nim obowiązki łowcy, czym ostatecznie doprowadził do tego, że Carlisle sam stał się wampirem. Przemiana Lawrence'a była absolutnym przypadkiem, który nie powinien mieć miejsca i całkowicie zakłócił bieg przyszłości. Kiedy podczas ucieczki z Volterry, Lorena Volturi nieświadomie przenosi się wraz ze swoimi przyjaciółmi w czasie, Angel traci kontrolę i atakuje Lawrence'a.
Od tamtego czasu Lawrence prężnie działa, odnajdując się w swoim życiu. Ze względu na przemianę, jego priorytety ulegają zmianie – teraz to ludzi postrzega jako coś niewłaściwego. Wytrwale poznając historię wampirów i stare legendy, zaczyna jednoczyć pół-nieśmiertelnych telepatów, którzy mają mu pomóc zmienić obecny porządek świata i pozwolić, żeby wampiry nie musiały się więcej ukrywać. Jednocześnie zaczyna interesować się rodziną, zwłaszcza swoją przybraną prawnuczką, do doprowadza do jeszcze większej ilości konfliktów.
Cyniczny i dysponujący specyficznym poczuciem humoru, w żadnym wypadku nie przypomina ostoi spokoju – Carlisle'a. Na swój sposób sentymentalny, momentami ckliwy, potrafi być równie czarujący, co przerażający. Nie toleruje zdrady, doskonale radzi sobie z manipulowaniem innymi i bez wahania potrafi zabić, jeśli to jest w tym momencie konieczne. Wciąż nade wszystko kocha Beatrycze i byłby w stanie zrobić wszystko, jeśli pojawiłaby się możliwość tego, żeby ją odzyskać.
Jako wampir zyskał umiejętność wpływania na decyzję innych, co z premedytacją wykorzystuje.
Jakie są naprawdę jego cele?